Ach ten czas… To już po raz XXI spotkaliśmy się na Ogólnopolskich Mistrzostwach Narciarskich i Snowboardowych Radców Prawnych i Aplikantów organizowanych przez Fundację Radców Prawnych „Subsidio Venire”.
Nasza reprezentacja jak co roku nie była zbyt liczna, ale mamy zawsze przewagę nad innymi izbami, ponieważ przewodniczy jej nasz dziekan i jednocześnie prezes Fundacji Subsidio Venire – Michał Korwek, poza tym mec. Stanisław Domalewski, mec. Stanisław Wójtowicz, mec. Jacek Maziuk, uczennica III klasy z LO nr 2 w Olsztynie – Aleksandra Żywucka oraz piszący ten tekst – mec. Leszek Żywucki.
Jak co roku zamieszkaliśmy w uroczym hotelu Pegaz., w którym po zmaganiach narciarskich mogliśmy się relaksować w basenie. podziwiający jedyny w swoim rodzaju widok na zjeżdżających z Jaworzyny Krynickiej (1114 m n.p.m.) niemal wprost do basenu. Jest to chyba jedyny hotel w Polsce zapewniający takie wrażenia. W ramach welness hotelowego mieliśmy jeszcze do wyboru: jacuzzi (ustawione także na zewnątrz) oraz w sauny: fińską i turecką, no i oczywiści spa.
Większość uczestników do Krynicy dotarła we czwartek. Przywitani zostaliśmy pyszną obiadokolacją, po której nastąpiło otwarcie Mistrzostw przez „naszego dziekana”. Dostaliśmy koszulki startowe i… rozpoczął się ”prawdziwy trening”… w kawiarni, który dla niektórych „wytrawnych” narciarzy trwał do wczesnych godzin rannych.
Następny dzień rozpoczynaliśmy od celebracji pysznego śniadania w restauracji przeszklonej z widokiem na stok i mogliśmy rozpocząć ten właściwy trening.
Pogoda i mikroklimat Jaworzyny nam dopisał. Czynne były prawie wszystkie trasy (poza kultową czarną 5 i pucharową 2a). Poczuć mogliśmy się prawie jak na stokach w okolicy Cervino we Włoszech, ponieważ w słońcu temperatura dochodziła do 15° C, a śniegu nie brakowało, jednak wyratrakowane trasy szybko zmieniały się w „marmoladę” i po 12.00 stanowiły wyzwanie „tylko dla orłów”.
Wieczorem biesiadowaliśmy przy grillu, a dla ogrzania mieliśmy góralską kapelę, ognisko a do tego grzane wino albo piwo, potem „reapley” w kawiarni.
Zawody rozpoczęły się zgodnie z planem o godz. 10.00. Była piękna pogoda. Mocne wejście rozpoczął mec. Stanisław Domalewski, który w swoje kategorii zajął III miejsce czasem 41,54. Potem przyszła pora na najliczniej reprezentowana przez nas kategorię i moje (Leszka Żywuckiego) III miejsce z czasem 34,10 i tu trochę prywaty i powiem, że drugie podium po 8 latach, a co ciekawe z niemal identycznym czasem jak w 2017 r., wtedy było 34,08). Szóste miejsce z czasem 35,57 zajął mec. Stanisław Wójtowicz, no i dziewiąte dziekan Michał Korwek – 42,73.
W kategorii goście o podium otarła się Alekandra Żywucka, jadąca pierwszy raz w życiu w zawodach supergiganta. Zajęła ona czwarte miejsce z czasem m 35,57 (co ciekawe identycznym jak mec. Stanisław Wójtowicz) Była to charakterystyczna kategoria, bez podziału na mężczyzn i kobiety oraz kategorie wiekowe. Zajęła ona również piąte miejsce w slalomie równoległym. Jak potrenuje, to pewnie stanie na podium w następnych Mistrzostwach.
Rozdanie pucharów i nagród odbyło się w czasie uroczystej kolacji w hotelu Pegaz. Podczas rozdania okazało się ku pełnemu zaskoczeniu, że największy sukces przyszedł znienacka – w kategorii rodzinnej, gdzie okazało się, że mec. Leszek Żywucki wraz z licealistką Aleksandrą Żywucką ze swoimi czasami zajęli łącznie pierwsze miejsce.
Następnego dnia przy śniadaniu pozostał już tylko wspomnień czar i powrót do domu.
W tym miejscu chciałbym podziękować mec. Mec. Jarosławowi Wawrowskiemu z OIRP w Katowicach, mec. Michałowi Orzechowskiemu z OIRP w Warszawie za wsparcie oraz dziekanowi Michałowi Korwek, mec. Stanisławowi Wójtowiczowi, mec. Sławomirowi Surdy z OIRP Gdańsk którzy po mojej niespodziewanej kontuzji pomogli mi zorganizować powrót do domu.
Radca prawny Leszek Żywucki





















